Szukaj na tym blogu

środa, 14 marca 2012

XII. Testowanie Maksymiliana.

Na kolejną rozmowę Maksymilian został zaproszony z uprzedzeniem, że całość zajmie 3 godziny. "To trochę dużo" - pomyślał. Stawił się na czas. 

Pierwsza godzina rekrutacji poświęcona były przywitaniu, dwadzieścia osób w sali i jeden prowadzący rekrutacji. Kilka kartek, długopisy i woda. 
Testy dotyczyły osobowości, zachowań, hipotetycznych sytuacji. Maksymilian rozwiązywał kiedyś podobne u Doradcy zawodowego. W końcu przyznał, że warto było spędzić czas z ołówkiem w ręku i odpowiadać na dziwne, psychologiczne kwestie
Kolejna godzina również była związana z długopisem. Tym razem pytania były otwarte. Opisywanie sytuacji i zdarzeń związanych ze znajomością programów komputerowych, pracy w różnych środowiskach, konfliktach w zespołach i ich rozwiązaniach. 
Opisał za co był odpowiedzialny, jakie były jego zadania. To była męcząca godzina, musiał przygotować skrypt, odpowiedzieć jeszcze raz, dlaczego oferowane stanowisko pracy pasuje do niego i czemu chce pracować w tej agencji reklamowej. 

Nie spodziewał się tego, choć czuł się przygotowany. Rozmawiał na ten temat z Doradcą kilka tygodni temu, zapisywał przykłady zachowań i działań w swoim magicznym notatniku rekrutacyjnym no i przede wszystkim wiedział, dlaczego podoba mu się praca w tej agencji. 

Ostatnia godzina dotyczyła treści pracy. Rekruterka wyjaśniła proces selekcji, opowiedziała o firmie i zachęciła do składania aplikacji w przyszłości. 

Maksymilian znowu będzie czekał na odpowiedź... Czekanie jest częścią starania się o nową pracę. Cierpliwość i działanie są podstawą tego procesu. 

A jak Ty radzisz sobie z rekrutacyjnymi testami i zagadkami?
Kamila Lachowicz

środa, 29 lutego 2012

XI. Maksymilian postanawia napicać list...

W jednym z ogłoszeń rekrutacyjnych zaznaczono, że wymaganym składnikiem selekcji jest list motywacyjny. Co to takiego? 
List motywacyjny to próba napisania w formie kilku lub kilkunastu zdań, dlaczego według naszej własnej oceny jesteśmy idealnymi kandydatami do pracy w określonej firmie. 

Pierwszym podstawowym błędem pisania listów motywacyjnych jest stosowanie zasady "kopiuj / wklej". Listy pisane masowo nie pasują do oferowanych stanowisk. Mimo iż wiele ogłoszeń ma podobne wymagania, każda firma różni się między sobą. 

Odmienne wartości firmy i cele pracy. Odmienna kultura pracy (której często nie znamy przed rekrutacją, chyba że mamy znajomych w firmie, gdzie ubiegamy się o pracę), inny opis stanowiska. Szukaj tych różnic w ofertach pracy, nawet jeśli nazwa stanowiska jest identyczna.

Gdy w ofercie pracy pojawia się notka o wymaganiach językowych, Maksymilian w ofensywie opowiada o swoich zagranicznych praktykach. Gdy pracodawca wspomina o pracy w grupie, bohater opisuje swoje sukcesy w pracy zespołowej podczas festiwalu piosenki.

Oferty pracy są różne. Niektóre z nich są replikami innych. W takim przypadku Maksymilian wchodzi na stronę firmy, szuka dodatkowych informacji, zastanawia się dlaczego ta firma mogłoby by być jego idealnym miejscem pracy. Odpowiada sobie głośno na te pytania i konsensus zapisuje w liście. 

Czy łatwo jest umotywować swoją chęć do pracy? 
Odpowiedź jest zaskakująco krótka. Nie jest prosto. Każdy bowiem rekruter, jeśli już sięga po list w procesie selekcji nadesłanych aplikacji, szuka w nim czegoś wyjątkowego, czegoś co sprawi, że dana osoba wyróżni się na tle innych zgłoszeń. 

Jeśli tworzysz list motywacyjny skup się na następujących elementach:
  • długość listu - maksymalnie jedna strona;
  • wstęp i zakończenie - skąd wiesz o ofercie i czego oczekujesz;
  • sedno - dlaczego jesteś odpowiednim kandydatem w formacie: 
  • mam doświadczenie w ...
  • w pracy z ludźmi wykazuje się..., co potwierdza...
  • w Państwa firmie...
Jeśli dobrze to opiszesz, pokażesz prawdziwe przykłady konkretnych zachowań i utrzymasz schludny i rzetelny format, masz szanse na wyróżnienie w postaci zaproszenia na rozmowę rekrutacyjną. 


List Maksymiliana na stanowisko grafika w dużej korporacji XYX jest już gotowy , a Twój?
Kamila Lachowicz

czwartek, 9 lutego 2012

X. Pochwal się Maksymilianie.

W wyznaczonym miejscu i czasie pojawia się kandydat do pracy. Jest schludnie ubrany i przygotowany. Ma ze sobą teczkę z życiorysem zawodowym, dyplomami, certyfikatem językowym. Dodał do niej także referencje z odbytych praktyk i notatki o byciu wolontariuszem. Staje przed szklanymi obrotowymi drzwiami ogromnego budynku. Zerka na swoje odbicie w szkle. Fryzura w porządku, marynarka zapięta.

Po paru minutach winda zatrzymuje się na VI piętrze. Maksymiliana wita recepcjonista, który dzwoni po Panią Iwonę. Rekruterka zaprasza do salki konferencyjnej, w której przedstawia bohaterowi kolejnych oceniających. 
Tak, oceniających. Maksymilian zostanie przepytany i oceniony tak, jak kiedyś w szkole podstawowej pytano go z historii albo z geografii. Z tym małym wyjątkiem, że i to gdzie i co robił, będzie dotyczyło jego osoby. 

Początek rozmowy przebiega pod sztandarem powitań i prezentacji. Prowadzący mówią kim są, krótko przedstawiają firmę by wrócić do stanowiska, na które szukają osoby. 

Po kilku minutach następuje sedno spotkania. Pytania dotyczą:
  • doświadczenia, 
  • aspiracji,
  • języków obcych,
  • tematu pracy magisterskiej,
  • zainteresowań,
  • szczególnych hobby,
  • ostatnio przeczytanej książki.
W końcu Maksymilian musi odpowiedzieć z kim lubi pracować, dlaczego, co to znaczy dla niego idealny szef, gdzie chce być za 10 lat, jak do tego dojdzie. Opowiada o swoim największym sukcesie i porażce. 

Minęło kilkadziesiąt minut. Rozmowa ma się ku końcowi. Kilka podsumowań, informacje o dacie wyników rekrutacji i następnych etapach. Uściski dłoni i wyjście. 

Serce Maksymiliana pulsuje jak szalone. Jeszcze nigdy nie zadano mu tyle pytań na raz. To nie były wyłącznie proste pytania, pytano głębiej i drążono każdy temat. Zastanawia się jak wypadł? Okaże się za 2-3 tygodnie, jak to mają w zwyczaju zaznaczać pracodawcy.


Podczas rozmowy rekrutacyjnej kandydat powinien skupić się na sobie, swoich zaletach ale i tych obszarach, nad którymi chce pracować. Jeśli masz 25 lat albo 38, wciąż możesz wiele zdobyć, osiągnąć lub się nauczyć. Mów o swoich aspiracjach. Powiedz o swoich sukcesach, wypisz sobie w notatniku sytuacje, w których poradziłeś sobie z problemem, małym, wielkim, produktowym czy zespołowym. Świadomość tego, co zrobiłeś i jeszcze chcesz zrobić, zaprezentuje Cię w najlepszym świetle. 


Pochwal się swoimi osiągnięciami, od najdrobniejszych do spektakularnych!
Kamila Lachowicz










piątek, 27 stycznia 2012

IX. Pierwsza rozmowa Maksymiliana.

Po tygodniach starań Maksymilian dostaje swoje pierwsze zaproszenie na rozmowę. Teraz, zgodnie z tym, czego dowiedział się o rekrutacji, przygotowuje się do rozmowy. 

Po pierwsze - bierze do ręki ogłoszenie na stanowisko, o jakie się ubiega. Dokładnie czyta opis wymagań. Koncentruje się na tym przy tym, które spełnia w pełni, które pośrednio a tymi, których nie spełnia. Zastanawia się, jak na rozmowie o nich opowie. Jak opowie o pasującym doświadczeniu, jak opowie o tym, które pasuje w mniejszym stopniu. Przede wszystkim powinien pamiętać, że nawet jeśli wcześniej nie był specjalistą ds. marketingu, to podczas innych prac wykonywał albo podobne zadania, albo zadania, które wymagały podobnych kompetencji. Może to wykorzystać podczas rozmowy z rekruterem.

Po drugie - zastanawia się, jakie pytania postawi mu rekruter? O co zapyta? A może będzie dopytywał o szczegóły zawarte w CV? Tak na pewno będzie. Warto przygotować sobie listę pytań jakie zadają przedstawiciele firmy. Maksymilian zastanowi się, jakich odpowiedzi by udzielił. Dlaczego chce pracować w firmie? Jakie ma doświadczenie w tworzeniu grafiki, a jakie w pracy zespołowej? Ile chce zarabiać? I czy oraz dlaczego odpowiada mu praca w terenie? Ważne są też kwestie tego, co chce robić za 5 lat i gdzie i jakie ma osiągnięcia? 

A czy Ty znasz odpowiedzi na pytania potencjalnego przyszłego rekrutera?
Przygotowanie do rozmowy stanowi w dużym stopniu o jej sukcesie. Osoby rekrutujące dobrze wiedzą kto przyszedł na rozmowę przygotowany, kto nie. Kto przeczytał opis stanowiska i wszedł na stronę firmową w Internecie, a kto tego nie zrobił. Zastanów się, czy gdybyś będąc właścicielem firmy zatrudniłbyś osobę, która nie zna swoich mocnych stron, nie wie czym zajmuje się Twoja firma i dodatkowo na spotkanie przyszła spóźniona, ponieważ nie sprawdziła sobie dokładnego adresu? 

Zatem odpowiedz sobie na jeszcze niepostawione pytania i bądź przygotowany!
Kamila Lachowicz

piątek, 13 stycznia 2012

VIII. Maksymilian odbiera telefon.

Maksymilian patrzy na swój aparat telefoniczny. Numer nieznany. Mgliste spojrzenie, suchość w ustach, trzęsące się ręce nie są pomocne ani przy rozmowie kwalifikacyjnej na żywo, ani podczas telefonicznej selekcji. 
Głęboki oddech, włącznie komputera, odbiera telefon. Przedstawia się imieniem i nazwiskiem. W odpowiedzi słyszy Pani Magdalena Mróz z firmy "Kapandcie", Specjalista ds. rekrutacji. Szybko sprawdza (we wcześniej stworzonym pliku z zapisanymi ofertami pracy), na jakie stanowisko aplikował w jej firmie. Odnalazł, że była to rekrutacja na Specjalistę ds. marketingu. Bez trudu wrócił do zakresu obowiązków i wymagań. Spokojnie mógł rozpocząć rozmowę. 

Pierwsze pytanie było proste. Dotyczyło aktualności jego kandydatury. Potwierdził. Kolejne lekko trudniejsze. O doświadczenie, o studia, o cele zawodowe. Pytania najważniejsze, z punktu widzenia firmy rekrutującej, dotyczyły jego motywacji do pracy w tej konkretnej firmie i na tym stanowisku. 

Pod koniec rozmowy rekruter przechodzi do konkretów. "Ile chce Pan zarabiać?" - pyta. To ważne by znać odpowiedzieć na to pytanie. Wiadome jest, że kandydat może nie zdawać sobie sprawy jakie są stawki w konkretnym przedsiębiorstwie. Może nie wiedzieć, co powiedzieć. Jednak może znać wyniki raportów płacowych, mieć znajomych w podobnych firmach, a przede wszystkim wyceniać swoją wartość, w tym brać pod uwagę swoje doświadczenie, zakres spełnianych wymagań oraz zdobyte wykształcenie.


!Rada:

Przygotuj sobie dokument, w którym będziesz zapisywał  oferty pracy, na jakie aplikujesz. To może być dokument on-line albo jego papierowa wersja. Szybko wrócisz do ogłoszenia, gdy zadzwoni rekruter. Korzyści: znasz wymagania, firmę, do której aplikujesz oraz z przekonaniem, o czym mówisz, odpowiesz rekruterowi na jego pytania.


Życzę głębokiego oddechu i spokoju podczas rozmawiania!
Kamila Lachowicz

środa, 28 grudnia 2011

VII. Strategia osiągnięć Maksymiliana.

W obliczu wysyłanych maili, rozsyłanych CV, przyszłych rozmów, Maksymilian postanowił stworzyć list motywacyjny.
Jako tegoroczny absolwent uczelni wyższej ma już kilka osiągnięć na swoim koncie. Nie wszystkie związane są stricte z zawodowem, na jaki składa aplikacje. Mimo to wszystkie pokazują jego zaangażowanie w wykonywaną pracę, elastyczność, pracowitość, pomysłowość.
Udowadnia to wygrana przed dwoma laty w Grasz o staż, gdzie rozwiązywał zadanie z marketingu. Udział w drużynie konkursu podatkowego, w ktorym wziął udział rok temu z kolegami z grupy jest również dowodem jego wszechstronności. A wolontariat? Dwa lata pracy na rzecz organizacji pozarządowych w mieście, w tym przygotowanie dwóch plakatów oraz jednej kampanii promocyjnej, współudział w targach organizacji, jak i pomoc mieszkańcom domów dziecka w nauce. To ostatnie zrobił bardziej z potrzeby pomocy, niż kolejnego wpisu do życiorysu zawodowego. Wszystkie aktywności dodatkowe stanowią wartość dodaną, są szansą, udowodnieniem mocnych stron.
Co jeszcze? – zastanawia się. Kolejnym krokiem będzie umieszczenie tego przejrzyście i elokwentnie w listach motywacyjnych. O tym następnym razem..
Kamila Lachowicz

piątek, 16 grudnia 2011

VI. Kompetencje Maksymiliana jako kandydata do pracy.


Zadanie, jakie stało przed naszym bohaterem było z pozoru proste I niekonfliktowe. Spisanie danych osobowych, a raczej konktakowych, wykształcenie, doświadczenie, dodanie hobby albo aspiracji. Pestka. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Doradca zawodowy polecił Maksymilianowi raz jeszcze by w CV ujął swoje kompetencje! Co to tak naprawdę znaczy? 
Kompetencje to  elementy naszego doświadczenia, które z jednej strony świadczą, że nadajemy się do konkretnej firmy czy na określone stanowisko pracy, a z drugiej mają być dowodem naszym małych oraz większych osiągnięć w różnych obszarach związanych z cechami stawianymi przed kandydatami do pracy.
Przykład:
"Jestem osobą komunikatywną" – w zespołach, w których pracowałem, wykazywałem się wysokimi zdolnościami komunikacyjnymi, potrafiłem rozmawiać ze wszystkimi członkami grupy, dyskutować, udzielać feedback’u oraz zachęcać innych do wypowiedzi i  tworzenia pomysłów. 
Można się rozpisywać, skracać, odwracać, warto wiedzieć, w czym się jest dobrym i skutecznym.

!Rada.
Opisując swoje kompetencje należy posłużyć się opisem stanowiska zawartym w ofercie pracy. W tej jednostronnicowej informacji przedsiębiorstwo ujawnia kogo poszukuje (chechy charakteru, umiejętności), czego będzie wymagać (zaangażowania, decyzyjności) oraz jakie warunki oferuje (praca w terenie, telefon służbowy).  
Kandydat do pracy w konkrentej firmie może także poszukać wśród swoich kontaktów osobę bądź osoby, które pracują już w owej jednosce. Informacje o kulturze pracy, o zasadach, regułach a także o możliwościach rozwoju i awansu ułatwią odpowiednie przygotowanie dokumentów aplikacyjnych.

A jakie Ty, drogi kandydacie, masz kompetencje do wykonywania określonego zawodu?
Kamila Lachowicz