Szukaj na tym blogu

środa, 28 grudnia 2011

VII. Strategia osiągnięć Maksymiliana.

W obliczu wysyłanych maili, rozsyłanych CV, przyszłych rozmów, Maksymilian postanowił stworzyć list motywacyjny.
Jako tegoroczny absolwent uczelni wyższej ma już kilka osiągnięć na swoim koncie. Nie wszystkie związane są stricte z zawodowem, na jaki składa aplikacje. Mimo to wszystkie pokazują jego zaangażowanie w wykonywaną pracę, elastyczność, pracowitość, pomysłowość.
Udowadnia to wygrana przed dwoma laty w Grasz o staż, gdzie rozwiązywał zadanie z marketingu. Udział w drużynie konkursu podatkowego, w ktorym wziął udział rok temu z kolegami z grupy jest również dowodem jego wszechstronności. A wolontariat? Dwa lata pracy na rzecz organizacji pozarządowych w mieście, w tym przygotowanie dwóch plakatów oraz jednej kampanii promocyjnej, współudział w targach organizacji, jak i pomoc mieszkańcom domów dziecka w nauce. To ostatnie zrobił bardziej z potrzeby pomocy, niż kolejnego wpisu do życiorysu zawodowego. Wszystkie aktywności dodatkowe stanowią wartość dodaną, są szansą, udowodnieniem mocnych stron.
Co jeszcze? – zastanawia się. Kolejnym krokiem będzie umieszczenie tego przejrzyście i elokwentnie w listach motywacyjnych. O tym następnym razem..
Kamila Lachowicz

piątek, 16 grudnia 2011

VI. Kompetencje Maksymiliana jako kandydata do pracy.


Zadanie, jakie stało przed naszym bohaterem było z pozoru proste I niekonfliktowe. Spisanie danych osobowych, a raczej konktakowych, wykształcenie, doświadczenie, dodanie hobby albo aspiracji. Pestka. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Doradca zawodowy polecił Maksymilianowi raz jeszcze by w CV ujął swoje kompetencje! Co to tak naprawdę znaczy? 
Kompetencje to  elementy naszego doświadczenia, które z jednej strony świadczą, że nadajemy się do konkretnej firmy czy na określone stanowisko pracy, a z drugiej mają być dowodem naszym małych oraz większych osiągnięć w różnych obszarach związanych z cechami stawianymi przed kandydatami do pracy.
Przykład:
"Jestem osobą komunikatywną" – w zespołach, w których pracowałem, wykazywałem się wysokimi zdolnościami komunikacyjnymi, potrafiłem rozmawiać ze wszystkimi członkami grupy, dyskutować, udzielać feedback’u oraz zachęcać innych do wypowiedzi i  tworzenia pomysłów. 
Można się rozpisywać, skracać, odwracać, warto wiedzieć, w czym się jest dobrym i skutecznym.

!Rada.
Opisując swoje kompetencje należy posłużyć się opisem stanowiska zawartym w ofercie pracy. W tej jednostronnicowej informacji przedsiębiorstwo ujawnia kogo poszukuje (chechy charakteru, umiejętności), czego będzie wymagać (zaangażowania, decyzyjności) oraz jakie warunki oferuje (praca w terenie, telefon służbowy).  
Kandydat do pracy w konkrentej firmie może także poszukać wśród swoich kontaktów osobę bądź osoby, które pracują już w owej jednosce. Informacje o kulturze pracy, o zasadach, regułach a także o możliwościach rozwoju i awansu ułatwią odpowiednie przygotowanie dokumentów aplikacyjnych.

A jakie Ty, drogi kandydacie, masz kompetencje do wykonywania określonego zawodu?
Kamila Lachowicz

poniedziałek, 12 grudnia 2011

V. Maksymilian tworzy CV.

Po dającej do myślenia historii Pana Pawła, Maksymilian rozmawia z doradcą zawodowym. Dowiaduje się, że może opracować plan działań. Pierwszy krok ma za sobą: Mocne i słabe strony. 

Drugi to: Kompetencje jakie posiada, np. umiejętność bezwrokowego pisania, zdolność do adaptacji, umiejętność budowania trwałych relacji. 
3. Doświadczenie zawodowe, z praktyk i wolontariatu (które szczegółowo sobie opisuje!).
4. W czym ma braki i kiedy chce je uzupełnić - analiza celów, np. nauczenie się języka niemieckiego w rok. Określa na jakim poziomie chce się jego nauczyć, ile razy w tygodniu może to robić, co chce z nim potem zdziałać, ile czasu zajmie mu nauczenie się tego języka, zastanawia się czy to realny cel. Wykorzystuje w tym przypadku zaproponowaną przez doradcę Metodę SMART - cel musi być: prosty / mierzalny / osiągalny / istotny / określony w czasie. 


S.M.A.R.T. to koncepcja określania celów prostych, mierzalnych, możliwych do osiągnięcia, istotnych oraz określonych w ramach czasowych.


Następnie Maksymilian dostaje zadanie domowe, na kolejne spotkanie z doradcą ma przynieść nowe CV. Życiorys zawodowy powinien zawierać najważniejsze informacje o naszym bohaterze:
  • Imię, nazwisko i dane kontaktowe;
  • Zdobyte wykształcenie;
  • Doświadczenie zawodowe, a w przypadku jego braku wszelkie dodatkowe aktywności: praktyki, sport, wolontariat, organizacje, projekty;
  • Kompetencje, jakie kandydat posiada;
  • Zgodę na przetwarzanie danych osobowych. 
Doradca kilkukrotnie podkreśla istotę tych informacji. Powtarza, że dla pracodawcy, który codziennie otrzymuje kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt CV ważne jest odnaleźć te kilka osób, które zaprosi na rozmowę. 

Co może zachęcić rekruterów do zaproszenia Maksymiliana do procesu rekrutacji?
Co ma mu pomóc? - zastanawia się po wyjściu z biura doradcy.

Maksymilian zdecydował się skorzystać z pomocy instytucji i osób, które oferują pisanie życiorysów i listów motywacyjnych. Do takich instytucji mogą należeć: Architekci Kariery, PogotowieCV lub inne osoby zajmujące się tym zawodowo. 

Maksymilian dostarczył swoje obecne CV, uzupełnił informacje o zainteresowaniach, hobby, praktykach, pracy, projektach na i poza studiami, wyjazdach zagranicznych, znajomości języków, komputera, Internetu. Odpowiedział nawet na pytania dotyczące marzeń zawodowych, gdzie chce być za 10 lat, jakiej pracy szuka teraz a jakiej może będzie szukał za rok. Przypomniał sobie o wszelkich nagrodach, jakie otrzymał w życiu licealnym i studenckim, o małych i większych projektach na studiach i podczas praktyk, co lubi w środowisku pracy, a od czego stroni. 
Powstanie z tego na pewno niesamowite CV. 

Czekamy zatem na przygotowane w pogotowiu CV i feedback ze strony doradcy zawodowego, 
Kamila Lachowicz



wtorek, 6 grudnia 2011

IV. Maksymilian wybiera akwarium.

Przed kolejnym spotkaniem z Doradcą zawodowym Maksymilian pojawił się w Biurze kilka kwadransów wcześniej. 
Siedział na korytarzu, tłocznym i niecierpliwym, rozmyślał - co robić i gdzie szukać zatrudnienia. Dochodziły do niego myśli o niepowodzeniu, o porażce. Zapatrzony w kawałek podłogi, nie zauważył siedzącego obok starszego pana. Mężczyzna przyglądał się naszemu bohaterowi i rozpoczynając rozmowę, zapytał "czego chcesz?". Pytanie proste, odpowiedź znacznie trudniejsza. 


Maksymilian opowiedział o swoich rozterkach zawodowych, które podejmowane muszą być w pośpiechu. Nikt z nim w końcu nie rozmawiał jak był w liceum, nikt nie uświadamiał na studiach.


Pan Paweł opowiedział mu pewną historyjkę. 


"Każdy ma swoje akwarium - rozpoczął. Ludzie dzielą się na tych, którzy są tego świadomi i na tych, którzy tego nie wiedzą. 
Grupa, co nie jest tego świadoma, pływa sobie "tu" albo "tam", a czasem "tu i tam" myśląc, że ma przed sobą ocean możliwości. Marzą, że mogą wszystko, ale to "wszystko" ich ogranicza. Nie wiedzą, w którą stronę popłynąć, nie mają mapy, tak sobie pływają karmiąc się tym, co nasypie im ktoś inny. Nasyceni, dotlenieni, w towarzystwie wielu podobnych zapominają, czego dawniej chcieli. Jeśli kiedykolwiek wcześniej to w ogóle odkryli!


Ci pierwsi natomiast wiedzą, że akwarium nie jest ogromne i niebezpieczne jak wielki i nieznany ocean. Znają kierunki, wybrali już niektóre z nich. Czują, że jeżeli będą decydować się płynąć w określonym kierunku, jeśli wybiorą drogę, gdzie chcą być za 10 czy 20 lat, mogą zmienić akwarium, mogą przenieść się do jakiegoś innego egzotycznego, mogą pokolorować te, w którym są. 
Akwarium ludzi świadomych to ścieżki, jakimi chcą podążać. Kilka dróg, mniej lub bardziej sprecyzowanych. Jedne są zależne od poprzednich, a inne nie mają ze sobą nic wspólnego. W ten oto sposób powstaje "pole do popisu", czyli miejsce we wszechświecie, gdzie pływa świadoma rybka. Ma plan, ma mapę, wie, kiedy zakręcić, jest elastyczna, więc nie boi się zmieniać trasy, czasem wielokrotnie, nie waha się nawet zawrócić. Świat wody jest ogromny, a jej zdolności i elastyczna konsekwencja pozwalają jej wierzyć, że będzie kiedyś niesamowitym malarzem, uznanym artystą albo, jeśli coś w tym przeszkodzi, coś nie pomoże, będzie malować choćby w bajkach dla dzieci, chodzi bowiem o to by robić to, co się kocha, w każdym formacie. 


Ważne jest, że zna kierunek, ma kilka dróg do celu i dobrze, że jest ich wiele. To jej pomoże, to pozwoli jej zmieniać, pozwoli jej kolekcjonować doświadczenia i przeróżne smaki, także sukcesów i porażek, to wszystko sprawi, że cokolwiek będzie owa rybka robić za kilkadziesiąt lat, stanie się - artystką!" - zakończył Pan w kapeluszu.


"Czy ty Maksymilianie wybrałeś już swoje akwarium?" - dodał. 


A czy Ty masz swoją mapę?
Kamila Lachowicz

piątek, 2 grudnia 2011

III. Jeśli Maksymilian nie wie dokąd zmierza..

Maksymilian postanowił spotkać się z doradcą zawodowym. Pomoc w postaci doradztwa kariery można uzyskać w Urzędach Pracy, Biurach Karier działających przy uczelniach wyższych lub organizacjach zajmujących się sprawami zarządzania karierą. 


Jednym z pierwszych poważnych zadań, jakie otrzymał Maksymilian było przeanalizowanie swoich mocnych i słabych stron, oczywiście pod kątem rynku pracy. 


Zastosował do tego analizę SWOT, gdzie wypisuje się:
  • mocne strony, 
  • słabe strony, 
  • szanse oraz
  • zagrożenia.
Do mocnych stron organizacji czy osoby, w tym przypadku Maksymiliana, zalicza się te elementy jego wiedzy, umiejętności, edukacji, doświadczenia i wszelkich aktywności, jakie podejmował na studiach, które w danej chwili posiada i które wyróżniają go wśród konkurentów na rynku pracy. Do słabych stron to, czego mu w wyżej wymienionych elementach może brakować. Kwalifikacje, niezdobyte doświadczenie, brak umiejętności posługiwania się konkretnym programem komputerowym,, luki w edukacji lub doświadczeniu itp. 
Szanse stanowią uwarunkowania obecne na rynku pracy i w otoczeniu, czyli to, co Maksymilian może wykorzystać w poszukiwaniu pracy, trendy, kontakty, osoby, które mogą mu w jakiś sposób pomóc. Także projekty i dotacje wspierające dodatkowe przeszkolenie, studia podyplomowe a może nawet założenie własnej firmy. 
Do zagrożeń należą te elementy otoczenia bohatera, które teraz go nie paraliżują, jednak występują i tylko umiejętność ich omijania może uchronić poszukującego pracy przed porażką. 

Najlepiej przedstawić swoje mocne i słabe strony w formie graficznej:

analiza SWOT

Do mocnych stron bohater zalicza: wyższe wykształcenie magisterskie, ukończone w terminie studia, wiedzę z zakresu ekonomii, zarządzania i marketingu, praktyki letnie z marketingu w dużej korporacji, wolontariat studencki, bardzo dobrą znajomość języka angielskiego. 
Do słabych natomiast nie wystarczającą znajomość programów graficznych, brak znajomości drugiego języka obcego ułatwiającego poruszanie się na rynku pracy, brak prawa jazdy oraz niechęć do poszukiwania pracy w innym mieście niż obecnym miejscu zamieszkania. 
Szansami Maksymiliana są kursy organizowane dla bezrobotnych niezarejestrowanych w Urzędzie Pracy młodych absolwentów uczelni wyższych oraz możliwość skorzystania z wolontariatu europejskiego, podszkolenia języka hiszpańskiego oraz zdobycia kolejnego doświadczenia w interesującym go obszarze. 
Zagrożeniem jest przedłużający się czas pozostawania bez pracy, od końca roku akademickiego i rozdania dyplomów minęło już kilka tygodni. 

Maksymilian podjął decyzję, że będzie szukał pracy w obszarze marketingu
To pozwala mu zawęzić obszar działań i skupić się na stworzeniu odpowiedniego CV oraz właściwie motywować chęć pracy w listach do potencjalnych pracodawców. 

Następnym krokiem będzie ustalenie celów i planu działania. 

Ale to już na kolejnym spotkaniu...
Kamila Lachowicz

środa, 30 listopada 2011

II. Maksymilian liczy na ilość.



Pierwszym pytaniem, jakie zadaje sobie nasz bohater, jest "jak?". Wpisując w przeglądarce internetowej hasło "praca", odnajduje kilkadziesiąt stron z ofertami pracy, portale pracy, strony z ogłoszeniami, strony agencji pracy.

Pierwszym krokiem będzie zatem wysłanie aplikacji on-line. 
Zasadniczo do sprawy składania aplikacji przez Internet Maksymilian może podejść w dwojaki sposób. Pierwszym rozwiązaniem jest "masa", ilość ponad jakością, statystyka - "na 100 wykonanych rozmów sprzedażowych, zdarza się jeden dobry klient" - podpowiada kolega ze sprzedaży. Kolejną, nieco bardziej pracochłonną, metodą jest "jakość", czyli świadome aplikowanie do konkretnej firmy i na określone, zgodne z oczekiwaniami, stanowisko.

Tydzień 1. Dzień 1. 
Nastawiony na 7 rano alarm budzi Maksymiliana. Kawa w ekspresie skutecznie otrzeźwia. Odpalenie komputera zajmuje chwilę. Najważniejsze portale pracy: pracuj.pl, gazetapraca.pl, praca.pl, praca.money.pl, jobs.pl, praca.com to tylko kilka miejsc, w które celuje bohater. Pierwsze wybory, kryteria, gdzie, co, za ile, z jakim doświadczeniem, wykształceniem albo poziomem znajomości języków obcych. 
Kilka ofert. Specjalista ds. obsługi klienta ze znajomością języka chińskiego nie jest ofertą marzeń, na którą Maksymilian odpowie. Specjalista ds. zakupów z językiem angielskim, Asystent w Dziale Marketingu czy może Specjalista ds. księgowości to z kolei "odpowiednie" oferty.
Maksymilian wyśle swoje CV na 30 podobnych ofert. To efekt jednego dnia pracy. "Sukces jest mi pisany" - podejście Maksymiliana bije optymizmem. 

Tydzień 1. Dzień 2. 
7 rano, kawa, komputer. Suma dziennych aplikacji - 35. Lepiej niż dnia poprzedniego. 

Tydzień 1. Dzień 3. 
Kolejne 45 aplikacji. Zbliża się weekend. Telefon nie wyświetla nowych obcych połączeń, a skrzynka mailowa nie pokazuje wiadomości od zainteresowanych pracodawców. Optymizm nie gaśnie.

Tydzień 2. Dzień 8.
7:30, kawa, komputer.. Powtórka z rozrywki. 

Tydzień 2. Dzień 10. 
Maksymilian nie otrzymał zaproszenia na rozmowę. Wysyłany na dużą skalę życiorys nie przynosi sukcesu. Pełen zapału postanawia zmienić strategię. 
"Czas uatrakcyjnić CV" - myśli. Czas zastanowić się, co i u kogo chce robić. Praca to poważna decyzja, a nie sto szósty wysłany e-mail. 

Jak podejść do tego z sensem? - dowiecie się wkrótce.
Kamila Lachowicz



wtorek, 29 listopada 2011

I. Maksymilian szuka pracy


Przedstawiam Wam Maksymiliana. Właśnie skończył studia i postanawia poszukać pierwszej pracy. Ma wykształcenie, uważa się za osobę pracowitą, rzetelną, włada językiem angielskim. 
Czy nasz bohater znajdzie etat?
 
Zapraszam Was do czytania zmagań Maksymiliana na nieco zwariowanym rynku pracy. 
Co musi zrobić by znaleźć wymarzoną pracę? Jakim człowiek być? Jak siebie zaprezentować? Z czym przyjdzie mu stawić czoła?
Odpowiedzi na te oraz szereg dodatkowych pytań pojawiających się w trakcie poszukiwań, odnajdziecie w dalszych częściach owej opowieści. 

Znajdźcie pracę wraz z Maksymilianem!
Kamila Lachowicz